Andersen życiorys, biografia Andersena: wstrętne kobiety i seks

Tags: ciekawostki

"(...) Wpatrzony w siebie egotyk, łasy na pochlebstwa parweniusz i seksualny frustrat, czuły na wdzięki obu płci – Hans Christian Andersen był figurą komiczną i tragiczną zarazem. W najmniejszym stopniu nie pasował do wizerunku pana od bajek. Więcej, wcale go sobie nie życzył. Zastrzegał: „Moje baśnie są w takim samym stopniu dla dorosłych, (...) dzieci rozumieją tylko anegdotę, a dopiero jako dorośli dostrzegają i pojmują resztę”. Pojmują czy nie, uniwersalizm jego baśni i nieustająca popularność wśród najmłodszych jest fenomenem – od Alaski po Afrykę dzieci utożsamiają się z Gerdą, Kajem, brzydkim kaczątkiem czy dzielnym cynowym żołnierzykiem. I właśnie w dzień urodzin Andersena, 2 kwietnia, świat obchodził Międzynarodowy Dzień Książek dla Dzieci, choć głównemu bohaterowi byłoby to pewnie nie w smak. Bo i w baśniach, i w większości tego, co napisał (w tym trzech autobiografiach – każdej innej), dziennikach i setkach listów leczył przede wszystkim pół tuzina fobii, kompleksów i lęków, z których najsilniejszy był bodaj strach przed kobietami. W najmniejszym stopniu nie pasował do wizerunku pana od bajek. Więcej, wcale go sobie nie życzył. Zastrzegał: „Moje baśnie są w takim samym stopniu dla dorosłych, (...) dzieci rozumieją tylko anegdotę, a dopiero jako dorośli dostrzegają i pojmują resztę”. Pojmują czy nie, uniwersalizm jego baśni i nieustająca popularność wśród najmłodszych jest fenomenem – od Alaski po Afrykę dzieci utożsamiają się z Gerdą, Kajem, brzydkim kaczątkiem czy dzielnym cynowym żołnierzykiem. I właśnie w dzień urodzin Andersena, 2 kwietnia, świat obchodził Międzynarodowy Dzień Książek dla Dzieci, choć głównemu bohaterowi byłoby to pewnie nie w smak. Bo i w baśniach, i w większości tego, co napisał (w tym trzech autobiografiach – każdej innej), dziennikach i setkach listów leczył przede wszystkim pół tuzina fobii, kompleksów i lęków, z których najsilniejszy był bodaj strach przed kobietami. (...)"